Rak jelita grubego (CRC) jest obecnie główną przyczyną zgonów nowotworowych wśród Amerykanów poniżej 50. roku życia. American Cancer Society szacuje, że tylko w 2026 roku w Stanach Zjednoczonych zostanie rozpoznanych około 108 860 nowych przypadków CRC, a około 55 230 osób umrze z jego powodu.
Przez dziesięciolecia rak jelita grubego był uważany za chorobę ludzi starszych. Rutynowe badania przesiewowe rozpoczynano w wieku 50 lat, a młodsi dorośli rzadko znajdowali się w centrum uwagi. Jednak dzisiejsze dane pokazują zupełnie inny obraz.
Instytut Badań nad Rakiem podaje, że podczas gdy wskaźniki CRC spadają wśród starszych pokoleń, w grupie osób poniżej 50. roku życia rosną niemal o trzy procent rocznie.
Co dzieje się w organizmie?
Rak jelita grubego zwykle zaczyna się od drobnych polipów wyrastających na wewnętrznej wyściółce jelita grubego. Z czasem polipy te mogą ulec zezłośliwieniu, naciekać otaczające tkanki i rozprzestrzeniać się przez krew do innych narządów. To, co czyni ten kryzys szczególnie tragicznym, to fakt, że trzech na czterech młodych dorosłych, u których postawiono diagnozę, znajduje się już w zaawansowanym stadium — ponieważ nikt nie spodziewa się choroby tak wcześnie.
Choć genetyka, środowisko i inne czynniki odgrywają rolę w rozwoju CRC, badania konsekwentnie wskazują, że współczesny styl życia jest jednym z głównych czynników sprzyjających tej chorobie. Dieta wysoko przetworzona, niska podaż błonnika, siedzący tryb życia i przewlekły stres znacząco zwiększają ryzyko.
Żaden pojedynczy wybór nie daje gwarancji odporności, ale jak przypomina Przypowieści 26:2, „Jak ptak, co się błąka, jak jaskółka, co lata, tak niezasłużone przekleństwo nie spadnie”. Pismo Święte ma coś do powiedzenia o raku jelita grubego — i nie jest to nic nowego. Wszystko zaczęło się w Edenie.
Ogród i mikrobiom
Kiedy Bóg stworzył Adama i Ewę, dał im określoną dietę. „I rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: niech wam będzie ku pokarmowi” (1 Mojżeszowa 1:29). Później, po wejściu grzechu na świat, Bóg rozszerzył to zaopatrzenie, obejmując nim także „ziele polne” (1 Mojżeszowa 3:18).
Od początku Boży plan żywieniowy był całkowicie oparty na roślinach. A rośliny zawierają jeden zasadniczy składnik odżywczy, którego produkty pochodzenia zwierzęcego zasadniczo nie mają: błonnik. Jego wpływ na organizm człowieka jest ogromny.
Gdy spożywamy błonnik pochodzący z pełnych, nieprzetworzonych roślin, pożyteczne bakterie jelitowe fermentują go i wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, zwłaszcza maślan, który aktywnie chroni wyściółkę jelita grubego przed zmianami nowotworowymi. Bez odpowiedniej ilości błonnika te ochronne bakterie głodują, mikrobiom jelitowy ulega pogorszeniu, a jelito grube staje się podatne na chorobę.
Dzisiejsze badania potwierdzają, że populacje odżywiające się dietą bogatą w błonnik i rośliny wykazują znacznie niższe wskaźniki raka jelita grubego, a każdy dodatkowy 10 gramów błonnika spożywanego dziennie obniża ryzyko CRC o siedem procent. Jednak to, czego unikamy, ma znaczenie równie wielkie jak to, co dodajemy do naszego talerza.
Lekcja z Babilonu
Gdy król Nebukadnesar zdobył Jerozolimę, wybrał najzdolniejszych młodych mężów Izraela — wśród nich Daniela, Chananiasza, Miszaela i Azariasza — aby zostali wychowani na sposób babiloński. W ramach przygotowania wyznaczono im królewskie pożywienie: tłuste mięsa, wino i przysmaki z królewskiego stołu; była to dieta uderzająco podobna do współczesnego modelu żywienia w Ameryce.
Według wszelkich norm kulturowych jedzenie z królewskiego stołu było przywilejem. Jednak Daniel, prowadzony wiarą w Boga, wiedział, że zlekceważenie Bożych wskazówek dotyczących zdrowia nie może przynieść nic dobrego. Poprosił więc o warzywa do jedzenia i wodę do picia zamiast tego (Daniela 1:12).
Po dziesięciu dniach Daniel i jego towarzysze wyglądali zdrowiej i byli lepiej odżywieni niż wszyscy młodzi mężowie, którzy jedli przy królewskim stole (Daniela 1:15). To, czego nie jedli, miało równie wielkie znaczenie jak to, co wybrali.
Najnowsze badania pokazują, że osoby spożywające najwięcej czerwonego mięsa mają o 30 procent wyższe ryzyko raka jelita grubego, a ci, którzy jedzą najwięcej mięsa przetworzonego — o 40 procent wyższe ryzyko. Żywność ultraprzetworzona jeszcze bardziej potęguje szkody, wywołując przewlekły stan zapalny w jelicie grubym i stopniowo osłabiając zdolność organizmu do zdrowienia. Jak się okazuje, królewski stół nigdy nie był bezpieczny.
Dobrą wiadomością jest to, że mikrobiom jelitowy niezwykle szybko reaguje na zmiany w diecie. Badania pokazują, że przejście na dietę roślinną może zacząć poprawiać skład mikrobiomu już w ciągu kilku dni, a korzystne drobnoustroje stosunkowo szybko stają się bardziej wpływowe. Choć reakcja poszczególnych osób bywa różna, dowody są jasne: nigdy nie jest za późno, by zacząć pielęgnować ogród wewnątrz nas.
Pismo Święte ma coś do powiedzenia o raku jelita grubego — i nie jest to nic nowego. Wszystko zaczęło się w Edenie.
Kroki, które możesz podjąć już dziś
Dobra wiadomość jest taka, że ten nowotwór w dużej mierze można zapobiec. „A więc czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie ku chwale Bożej” (1 Koryntian 10:31). Wybory, których dokonujemy przy stole, są codziennymi aktami wierności wobec ciała, które Bóg nam powierzył.
Stwórca zaprojektował nas tak, abyśmy czerpali życie z pokarmów, które sam przygotował. Nauka to potwierdza. Wróć do pełnowartościowej żywności. Wróć do pierwotnego Bożego planu i zaufaj Temu, który powiedział: „Ja, Pan, jestem twoim lekarzem” (2 Mojżeszowa 15:26).
Cytaty biblijne pochodzą z Biblii Warszawskiej.
Źródło: Amazing Facts


