We wrześniu 2025 roku brytyjski premier Keir Starmer ogłosił, że rząd Wielkiej Brytanii wprowadzi ogólnokrajowy system cyfrowej identyfikacji. „Nowy, bezpłatny cyfrowy dowód tożsamości będzie obowiązkowy, aby móc podjąć pracę przed końcem obecnej kadencji parlamentu” – powiedział. „Nie będzie można pracować w Zjednoczonym Królestwie bez cyfrowego dowodu. To takie proste”. Wyjaśnił, że celem jest ograniczenie nielegalnej imigracji oraz uproszczenie dostępu do usług dla obywateli brytyjskich.
Jego zapowiedź wywołała falę sprzeciwu zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i poza jej granicami. Grupy takie jak Big Brother Watch ostrzegają, że nowa „BritCard” przekształci kraj w społeczeństwo wymagające ciągłego legitymowania się, zmarginalizuje osoby, które nie mogą lub nie chcą korzystać z systemu, oraz stworzy poważne zagrożenia dla prywatności danych.
Wielka Brytania nie jest pierwszym krajem, który wdraża system cyfrowej identyfikacji. Chiny powszechnie wykorzystują dane cyfrowe i biometryczne do identyfikacji oraz śledzenia swoich obywateli. Inne państwa – w tym Austria, Singapur, Australia, Hiszpania, Korea Południowa i Indie – również stosują systemy cyfrowych dowodów. Dwanaście stanów USA oferuje obecnie możliwość dodania prawa jazdy do cyfrowego portfela w systemach Apple lub Google.
Cyfrowe dowody tożsamości mogą oferować istotne korzyści: wygodę, ochronę przed oszustwami i usprawnienie usług biznesowych. Jednak zagrożenia są potencjalnie ogromne, włączając w to obawy o prywatność, podatność danych osobowych na ataki hakerów lub korporacji oraz możliwość rozszerzenia nadzoru rządowego.
Wznowiona dyskusja skłania wielu chrześcijan do zastanowienia się, czy cyfrowe dowody tożsamości są znamieniem bestii – lub przynajmniej krokiem w jego stronę. Jeden z użytkowników serwisu X napisał: „rząd światowy wprowadza znamię bestii w postaci dowodu, który wkrótce stanie się czipem w dłoni z biometrią twarzy… to naprawdę znamię bestii dostarczone nam przez czcicieli diabła”.
Inni zwalczali systemy cyfrowej identyfikacji w sądach. Górnik, który odmówił użycia biometrycznego skanera dłoni w pracy, został zwolniony; pozwał pracodawcę, zeznając, że obawiał się „oznakowania” – utożsamienia z antychrystem. W innym przypadku rodzic nie pozwolił dziecku nosić karty Smart ID, wierząc, że czip wbudowany w identyfikator to znamię bestii. Jeszcze inny rodzic, starając się o świadczenia państwowe, zeznał: „Gdybym miał przyjąć znamię bestii, którym według mnie może być skanowanie linii papilarnych, oznaczałoby to potępienie dla mojej wiecznej duszy”.
Czy mają rację? Czy korzystanie z systemów cyfrowej identyfikacji spowoduje, że ktoś przyjmie znamię bestii? A może Biblia naucza czegoś zupełnie innego?
Najpoważniejsze ostrzeżenie Biblii
Najbardziej surowe ostrzeżenie Biblii znajduje się w Księdze Objawienia 14,9–11: „Jeżeli ktoś oddaje pokłon zwierzęciu i jego posągowi, a przyjmuje znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie wino zapalczywości Bożej, niezmieszane, w kielichu gniewu jego; i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka. […] I nie zaznają spokoju we dnie i w nocy ci, którzy oddają pokłon zwierzęciu i jego posągowi, i każdy, kto przyjmuje znamię jego imienia”.
Nic dziwnego, że ludzie boją się przyjęcia tego tajemniczego znamienia.
Nie będzie żadnej drogi środka
Biblia wyjaśnia, że w czasie końca każdy człowiek zostanie naznaczony – albo pieczęcią Boga, albo znamieniem bestii. Nie będzie żadnej drogi środka.
Pieczęć Boga otrzymują ci, którzy smucą się z powodu grzechu (Ezechiela 9,4) i są napełnieni Duchem Świętym (Efezjan 1,13–14; 2 Koryntian 1,22). Mają imię Ojca „wypisane na swoich czołach” (Objawienie 14,1 BW), co oznacza, że ich umysły przyjęły odcisk Bożego charakteru. Nauczyli się kochać, myśleć i postępować jak Jezus. Ich wierność Bogu objawia się poprzez przestrzeganie Sabatu z czwartego przykazania (Wyjścia 20,8–11), który zawiera wszystkie trzy elementy królewskiej pieczęci: Jego imię („PAN”), Jego tytuł (Stwórca) oraz Jego terytorium („niebo i ziemię”). Ci, którzy przyjmują Bożą pieczęć, są chronieni przed ostatecznymi plagami (Objawienie 7,1–3).
W przeciwieństwie do nich, znamię bestii przyjmują ci, którzy akceptują ostateczne zwiedzenia diabła poprzez moc bestii antychrysta (Objawienie 13). Przyjęcie znamienia na czoło lub rękę symbolizuje, że ich myśli i czyny odzwierciedlają bunt przeciwko Bogu. Widzialnym znakiem tego znamienia nie jest liczba ani tatuaż; wyraża się ono w tym, kogo i kiedy czcimy. Tak jak siódmy dzień – Sabat – jest znakiem wiernego ludu Bożego, tak święcenie niedzieli będzie zewnętrznym znakiem tych, którzy przyjmują znamię bestii.
Biblia wyjaśnia, że znamię bestii będzie egzekwowane poprzez sankcje ekonomiczne, a ostatecznie przez groźbę śmierci (Objawienie 13,15–17). Jeśli to prawda, to nikt obecnie nie posiada tego znamienia. Jednak nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy podążają za szatańskim, fałszywym systemem kultu, będą zmuszani do święcenia niedzieli i lekceważenia świętego Sabatu Bożego.
Czy systemy cyfrowej identyfikacji będą używane do egzekwowania sankcji ekonomicznych wobec tych, którzy święcą Sabat? Prawdopodobnie tak. Musimy jednak jasno powiedzieć: same cyfrowe dowody tożsamości nie są znamieniem bestii. Znamię (lub pieczęć) dotyczy wierności – wyboru lojalności między Chrystusem a wrogiem.
Choć nikt jeszcze nie przyjął znamienia bestii, wszyscy żyjemy w czasie przygotowania. Każdego dnia podejmujemy decyzje, które ujawniają, po której stronie stoimy. Czy jednoczymy się z szatanem, zaspokajając nasze samolubne pragnienia? Czy może jednoczymy się z Chrystusem, poddając samych siebie poprzez moc Jego zamieszkującego w nas Ducha?
Nawyki i decyzje, które kształtujemy dzisiaj, budują nasze charaktery – i decydują o tym, czy przyjmiemy znamię bestii, czy pieczęć Baranka.
Cytaty biblijne pochodzą z Biblii Warszawskiej.
Źródło: Amazing Facts
Artemis II: Dalej niż Księżyc Poprzedni post 

