Charlie Kirk, popularny konserwatywny aktywista polityczny i założyciel Turning Point USA (TPUSA), został postrzelony w środę, 10 września 2025 roku, podczas otwartego forum debaty ze studentami na kampusie Utah Valley University.
Podejrzany o zabójstwo, 22-letni mieszkaniec Utah, Tyler Robinson, oddał strzały z dachu pobliskiego budynku. W chwili pisania tego tekstu Robinson przebywa w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją, po postawieniu mu zarzutów morderstwa kwalifikowanego, utrudniania pracy wymiarowi sprawiedliwości oraz nielegalnego użycia broni palnej.
Kirk zmarł w lokalnym szpitalu krótko po ataku, pozostawiając żonę i dwójkę małych dzieci. Miał 31 lat.
Nabożeństwo żałobne pod hasłem „Budowanie dziedzictwa, pamięci Charliego Kirka” odbędzie się na jego cześć 21 września 2025 roku na State Farm Stadium w Glendale w Arizonie. Jako chrześcijanie łączymy się w żałobie po tym bezsensownym morderstwie. Przemoc polityczna nigdy nie jest odpowiedzią na różnice w poglądach.
Kirk był osobowością medialną, która promowała wartości konserwatywne i dążyła do angażowania młodych ludzi w politykę. Odwiedzał amerykańskie kampusy, zapraszając do rozmowy w ramach swoich popularnych wydarzeń z cyklu „Udowodnij mi, że się mylę” (ang. Prove Me Wrong). Choć wypowiedzi Kirka bywały prowokacyjne, znany był z gotowości do pełnej szacunku debaty z tymi, którzy mieli odmienne zdanie. „Leczymy nasze podziały, rozmawiając z ludźmi, z którymi się nie zgadzamy” – twierdził Kirk. „Uzdrawiasz kraj, gdy pozwalasz na różnicę zdań”.
Kirk założył TPUSA w 2012 roku, aby „identyfikować, edukować, szkolić i organizować studentów w celu promowania zasad odpowiedzialności fiskalnej, wolnego rynku i ograniczonej roli rządu”. Organizacja ta stała się potęgą w aktywizacji konserwatywnej młodzieży. Posiadając oddziały w ponad 3500 szkołach średnich i uczelniach wyższych, TPUSA jest największą studencką organizacją polityczną w Stanach Zjednoczonych.
Ruch Kirka nie wykazuje oznak spowolnienia. W ciągu 48 godzin po jego śmierci TPUSA otrzymało ponad 32 000 wniosków o założenie nowych oddziałów na kampusach. Jego wdowa, Erika, poprzysięgła kontynuować dzieło męża, mówiąc: „Nie macie pojęcia, jaki ogień rozpaliliście w tej żonie. Wołanie tej wdowy odbije się echem na całym świecie niczym okrzyk bojowy. Do wszystkich, którzy słuchają mnie dziś w całej Ameryce: ruch, który zbudował mój mąż, nie zginie”.
Kirk był zdeklarowanym chrześcijaninem, który chciał zostać zapamiętany ze swojej wiary. W ostatnim czasie zaczął również przestrzegać siódmego dnia tygodnia – Sabatu. Jego najnowsza książka, Stop in the Name of God: Why Honoring the Sabbath Will Transform Your Life (Zatrzymaj się w imieniu Boga: Dlaczego przestrzeganie Sabatu odmieni twoje życie), ma ukazać się w grudniu 2025 roku.
Wiele osób twierdzi, że Kirk jest już w niebie. Ponieważ był naśladowcą Chrystusa, czują oni pewność, że udał się bezpośrednio na spotkanie z Jezusem.
Niektórzy usiłują nawet przekazywać bezpośrednie wiadomości od niego, twierdząc, że pochodzą one z nieba.
Lecz czy tego uczy Biblia? I dlaczego poznanie prawdy jest w tym czasie tak istotne?
Biblijna prawda o stanie umarłych
Biblia jasno wskazuje, że ci, którzy umierają – nawet w Chrystusie – nie idą bezpośrednio do nieba. Zamiast tego odpoczywają w swoich grobach, aż Chrystus powróci z nieba przy Swoim Powtórnym Przyjściu. „Gdyż sam Pan na dany sygnał, na głos archanioła i przy dźwięku trąby Bożej zstąpi z nieba, a najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie” (1 Tesaloniczan 4,16, BW).
W tym czasie Chrystus wzbudzi sprawiedliwych do życia wiecznego. Ci, którzy odrzucili Chrystusa, zostaną wskrzeszeni, aby otrzymać ostateczny wyrok. „Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd” (Ew. Jana 5,28.29, BW).
Nawet Dawid, którego Bóg nazwał mężem według serca Swego (Dz 13,22), nie przebywa obecnie w niebie. „Mężowie bracia, wolno mi otwarcie mówić do was o patriarsze Dawidzie, że umarł i został pogrzebany, a jego grób jest u nas aż po dzień dzisiejszy. […] Gdyż Dawid nie wstąpił do nieba” (Dzieje Apostolskie 2,29.34, BW).
Powtórzmy: Biblia mówi wyraźnie, że nikt, kto umarł, nie może komunikować się z nami w żadnej formie.
„Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie mają żadnej zapłaty, gdyż pamięć o nich idzie w zapomnienie. Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły i nigdy już nie będą mieli udziału w niczym, co się dzieje pod słońcem” (Kaznodziei Salomona 9,5.6, BW).
Niebezpieczeństwo zwiedzenia
A co z licznymi doniesieniami o osobach pojawiających się po śmierci, by rozmawiać ze swoimi pogrążonymi w żalu rodzinami? Jeśli te relacje są prawdziwe, a nie są jedynie wytworem halucynacji, to owi „bliscy” są w rzeczywistości złymi duchami podszywającymi się pod zmarłą osobę (zob. 1 Samuela 28,3–25).
Pierwszym kłamstwem diabła były słowa: „Na pewno nie umrzecie” (1 Mojżeszowa 3,4). Chce on, abyśmy wierzyli, że posiadamy „duszę nieśmiertelną” (mimo że Biblia nigdy tego nie uczy), aby móc nas łatwiej zwieść.
Pomyślmy tylko, co by się stało, gdyby „Charlie Kirk” pojawił się ponownie z przesłaniem z nieba? Ponieważ wywierał on tak wielki wpływ, wielu mogłoby zostać zwiedzionych i uwierzyć w liczne inne kłamstwa szatana.
Zatem, choć opłakujemy śmierć Charliego, musimy również mówić o tym jasno. Zgodnie ze Słowem Bożym: umarli śpią.
Źródło: Amazing Facts


