Jak daleko można dotrzeć w ciągu pięciu dni? Co powiesz na 406 768 kilometrów? Taką odległość pokonało czterech astronautów NASA 6 kwietnia, po pięciu dniach spędzonych w kosmosie. Trzej Amerykanie i jeden Kanadyjczyk oddalili się od Ziemi bardziej niż ktokolwiek inny w historii.
Czteroosobowa załoga wystartowała na pokładzie statku kosmicznego Orion 1 kwietnia. Okrążyli Księżyc i powrócili do domu dziesięć dni później, bezpiecznie wodując na Oceanie Spokojnym po ponownym wejściu w atmosferę ziemską z prędkością niemal 38 600 km/h (24 000 mph).
Niedawna misja przelotu wokół Księżyca, nazwana Artemis II, była pierwszym od 1972 roku przypadkiem, gdy ludzie znaleźli się w pobliżu Srebrnego Globu, z powodzeniem testując systemy podtrzymywania życia i nawigacji Oriona. Misja Artemis III, zaplanowana na 2027 rok, przetestuje procedury dokowania z lądownikami księżycowymi na orbicie okołoziemskiej. Natomiast Artemis IV ma na celu ponowne postawienie stopy na Księżycu w 2028 roku.
Jednak daty misji prawdopodobnie ulegną zmianie, co jest powszechne w przypadku tak skomplikowanych przedsięwzięć jak podróże kosmiczne. Ponieważ niezliczone rzeczy mogą pójść nie tak, rygorystyczne testy są kluczowe dla sukcesu i niezbędne dla ochrony życia astronautów.
Przyjrzyjmy się szeroko zakrojonym przygotowaniom i niesamowitemu wysiłkowi włożonemu w misję kosmiczną.
Przygotowania do startu
W 2023 roku NASA wybrała astronautów Reida Wisemana, Victora Glovera, Christinę Koch i Jeremy’ego Hansena do misji Artemis II. Trenowali oni przez blisko trzy lata w oczekiwaniu na tegoroczny start.
Załoga przeszła szczegółowe szkolenia dotyczące statku Orion oraz systemu Space Launch System (SLS). Studiowali każdą fazę misji – od podstawowych procedur po scenariusze awaryjne. Trenowali obsługę statku, rozwiązywanie problemów pod presją oraz prowadzenie obserwacji Księżyca. Nauczyli się nawet, jak robić wyraźne zdjęcia z kosmosu. Od współpracy z kontrolą naziemną po przygotowania do wodowania – każde ćwiczenie zostało zaprojektowane tak, aby pomóc im reagować spokojnie i pewnie w każdej sytuacji.
To tylko namiastka rozległych przygotowań – wszystko miało na celu zapewnienie, że poradzą sobie zarówno z rutynowymi zadaniami, jak i nieoczekiwanymi wyzwaniami podczas 10-dniowej misji.
„Szkolenie do Artemis II to przede wszystkim mitygacja ryzyka. Przygotowując astronautów i kontrolerów lotu na to, co mogą napotkać, umożliwiamy sukces misji” – powiedziała Jacki Mahaffey, główna instruktorka szkolenia.
Oprócz treningu należy wziąć pod uwagę koszty finansowe. Jeden z niedawnych artykułów nosił tytuł: „Miliardy za Księżyc: Czy Artemis II jest warta swojej ceny?”. Analitycy ostrzegają, że całkowity koszt programu Artemis może przekroczyć 100 miliardów dolarów.
Ilość czasu, pieniędzy i oddanego wysiłku włożonego w taki projekt jest doprawdy astronomiczna. Mimo to, Artemis wcale nie jest najkosztowniejszym programem kosmicznym.
Najdroższy program kosmiczny został sfinansowany przez nikogo innego jak samego Boga. Kosztował on życie Jego drogiego Syna i naszego cennego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Apostoł Paweł mówi: „Drogoście bowiem kupieni” (1 Koryntian 6:20), a Piotr potwierdza: „wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni… lecz drogą krwią Chrystusa” (1 Piotra 1:18, 19).
100 miliardów dolarów to nic w porównaniu z nieocenionym życiem Chrystusa.
Podczas pierwszej fazy swojej misji, odwieczny Syn Boży stał się człowiekiem i „zamieszkało wśród nas” (Jana 1:14). Po przeżyciu bezgrzesznego życia, poniósł śmierć, na którą my zasługujemy (Hebrajczyków 4:15; Izajasza 53:5). Jego doskonałe wykonanie misji daje Mu prawo do powrotu i odebrania swojej „własności” (Efezjan 1:14).
Czerp pociechę ze słów Jezusa: „Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli” (Jana 14:2, 3).
Kiedy Chrystus powróci, świat to zauważy. Doprawdy, nikt tego nie przeoczy, gdyż „ujrzy go wszelkie oko” (Objawienie 1:7). Jezus powiedział: „ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z mocą i wielką chwałą. I pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego… z jednego krańca nieba aż po drugi” (Mateusza 24:30, 31).
„Przygotuj się na spotkanie swojego Boga”
Ta faza niebiańskiego programu kosmicznego nie będzie podobna do pierwszej. Stopy Jezusa nie dotkną ziemi. Zamiast tego wezwie On swoich świętych, zarówno żywych, jak i umarłych, na spotkanie w powietrzu. „Gdyż sam Pan na dany sygnał, na głos archanioła i dźwięk trąby Bożej zstąpi z nieba; i najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie. Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana” (1 Tesaloniczan 4:16, 17).
Chrześcijanie czekali tysiące lat na ten moment – ostateczny start z umierającej planety. Zabierze nas on znacznie dalej niż 406 768 kilometrów, poza nasz układ słoneczny, poza naszą galaktykę, do domu naszego niebiańskiego Ojca.
Astronauci Artemis II rygorystycznie przygotowywali się do swojej misji wokół Księżyca i słusznie. O ileż bardziej chrześcijanie powinni przygotowywać się do tego lotu, biorąc pod uwagę, że stawką jest nasze wieczne przeznaczenie? Jesteśmy wzywani: „Przygotuj się na spotkanie swojego Boga” (Amosa 4:12).
Powrotowi Chrystusa towarzyszyć będzie potężne trzęsienie ziemi, „tak wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd człowiek istnieje na ziemi” (Objawienie 16:18). Wyspy znikną w morzu, a góry się rozpadną (w. 20). Wydarzenia te przerażą nieprzygotowanych, ale święci będą się radować na widok swojego Zbawiciela, mówiąc: „Oto nasz Bóg, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi” (Izajasza 25:9).
Jezus przyjdzie wkrótce. Czy przygotowujesz się do startu w wieczność?
Cytaty biblijne pochodzą z Biblii Warszawskiej.
Źródło: Amazing Facts


