Odważne zwiastowanie naszego proroczego dziedzictwa

2026-07-15 ~ 5 min czytania ~ 8 min słuchania
Odważne zwiastowanie naszego proroczego dziedzictwa
Posłuchaj artykułu
1.0x
0:00 ...

Kilka refleksji na temat wolności religijnej z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych.

Ilustracja
Fot. Unsplash | Fernando Strabuli

W tym roku Stany Zjednoczone obchodzą 250. rocznicę swojego istnienia – to kamień milowy, który skłania do refleksji nie tylko nad osiągnięciami narodu, ale także nad ideałami, które legły u podstaw jego założycielskiego aktu. Wśród najcenniejszych z tych ideałów znajduje się wolność. Dla Adwentystów Dnia Siódmego rocznica ta stanowi okazję do zastanowienia się nad tym, jak my, jako wspólnota wierzących, uczestniczyliśmy w amerykańskiej historii wolności i jak nadal jesteśmy powołani do jej obrony dzisiaj.

Wcześni europejscy osadnicy przybyli do Ameryki, uciekając przed prześladowaniami, a wielu z nich przybyło tutaj w poszukiwaniu wolności do życia zgodnie ze swoimi przekonaniami, bez ingerencji rządu. To dążenie do wolności kształtowało charakter narodu od najwcześniejszych dni. Roger Williams, założyciel Rhode Island, bronił radykalnej koncepcji wolności sumienia, która położyła filozoficzne fundamenty pod to, co później znalazło odzwierciedlenie w samej Konstytucji.

Twórcy Karty Praw zapisali tę zasadę w Pierwszej Poprawce, gwarantując, że Kongres nie ustanowi żadnego prawa wprowadzającego religię państwową ani nie zabroni swobodnego praktykowania kultu religijnego. Ta prosta, a zarazem głęboka granica, chroniąca Kościół przed państwem, a państwo przed Kościołem, przez pokolenia stała na straży różnorodności religijnej i demokratycznych rządów.

Wolność religijna to coś więcej niż tylko swoboda uczęszczania do wybranego kościoła. Jest to darowany przez Boga przywilej każdego człowieka do myślenia, wierzenia i oddawania czci Bogu zgodnie z własnym sumieniem. Chroni ona nie tylko naszą zdolność do praktykowania wiary, ale także prawa tych, których przekonania różnią się od naszych. Nie jest to jedynie konstrukcja prawna, lecz moralna, zakorzeniona w godności osoby ludzkiej.

Ellen G. White konsekwentnie podkreślała tę boską zasadę. Twierdziła, że wymuszone posłuszeństwo nie ma żadnej wartości moralnej. Podobnie jak Bóg nie zmusza ludzkiej woli, tak żadna ludzka władza nie ma prawowitej mocy, by narzucać wiarę.

Od najwcześniejszych lat Adwentyści Dnia Siódmego rozumieli, że wolność jest krucha. Ich status jako małej wspólnoty wyznaniowej oraz wierność przestrzeganiu Sabatu często stawiały ich w konflikcie z panującymi prawami i zwyczajami. Pierwsi adwentyści zdecydowanie sprzeciwiali się niedzielnym prawom (tzw. „blue laws”), uznając, że świeckie ustawodawstwo wymuszające praktyki religijne zagraża zarówno wolności religijnej, jak i obywatelskiej.

Nasz Kościół podnosił również głos przeciwko niewolnictwu i niesprawiedliwości rasowej. Choć nasza historia nie jest idealna, mamy w niej doniosłe momenty, kiedy adwentyści zdecydowanie opowiadali się za godnością ludzką. Pionierzy adwentowi, tacy jak Uriah Smith i Joseph Bates, publicznie potępiali niewolnictwo. Ich postawa odzwierciedlała szerszą prawdę, że wolność religijna nie może rozkwitać tam, gdzie odmawia się praw obywatelskich.

Jednak nasza historia zawiera również chwile milczenia, kiedy nasz Kościół nie wypowiadał się tak odważnie, jak powinien, szczególnie podczas II wojny światowej i w erze walki o prawa obywatelskie, kiedy wielu adwentystów miało trudności z pełnym zaangażowaniem się w obronę wolności obywatelskiej dla wszystkich. Te doświadczenia przypominają nam o nieustannej potrzebie odwagi moralnej.

Dziś adwentyści nadal odgrywają aktywną rolę w obronie wolności sumienia dla wszystkich ludzi. Poprzez rzecznictwo prawne i zaangażowanie publiczne adwentyści wspierają sprawy związane z dostosowaniem warunków pracy do przestrzegania Sabatu, prawami pracowniczymi, wnioskami o azyl, użytkowaniem gruntów na cele religijne oraz prawami więźniów. Nasze zaangażowanie nie jest egoistyczne; opiera się na biblijnym przekonaniu, że wolność ma charakter powszechny.

Stany Zjednoczone od dawna określają siebie mianem eksperymentu – próby zbudowania społeczeństwa opartego na równych prawach, demokratycznych rządach i wolności sumienia. Ellen G. White zauważyła, że Stany Zjednoczone zostały założone na zasadach republikanizmu i protestantyzmu, które promowały samorządność, wolność osobistą i swobodę wyznania. Ideały te w ogromnym stopniu przyczyniły się do rozwoju narodu i przez lata budziły nadzieję milionów ludzi na całym świecie, którzy obserwowali ten amerykański eksperyment.

Jednak amerykański eksperyment jest kruchy. Prawa są bezpieczne tylko wtedy, gdy są praktykowane, bronione i szanowane w codziennym życiu. Zarówno historia, jak i Duch Proroctwa pokazują nam, że kiedy władza świecka jednoczy się z religijną, następuje prześladowanie. Dlatego zachowanie wolności wymaga nieustannej czujności.

Jako adwentyści świętujemy drogę tego narodu ku wolności, jego postęp, zmagania i dążenia. Jednak samo świętowanie nie wystarczy. Nasze prorocze dziedzictwo, przekonania teologiczne oraz obowiązek etyczny zmuszają nas do pozostania aktywnymi strażnikami sumienia.

Wolność religijna musi być uznawana nie tylko za przywilej większości, ale za prawo chroniące mniejszość. Wolność obywatelska musi być broniona nie tylko wtedy, gdy stawką są nasze własne prawa, ale zawsze, gdy zagrożona jest godność jakiegokolwiek człowieka.

Gdy Stany Zjednoczone wkraczają w kolejny rozdział swojej historii, jesteśmy powołani, aby pomagać w zachowaniu zasad demokratycznych, które pozwalają wolności rozkwitać. Oznacza to rzecznictwo, edukację, głosowanie, zabieranie głosu i służbę w sposób, który podtrzymuje nadane przez Boga prawa wszystkich ludzi.

Amerykański eksperyment trwa nadal, podobnie jak nasza adwentowa misja ochrony wolności sumienia, promowania sprawiedliwości i odzwierciedlania Bożego charakteru miłości i wolności.

Jennifer Woods jest dyrektorem ds. spraw publicznych i wolności religijnej w Lake Union, a także jej doradcą prawnym.

Pierwotna wersja tego artykułu została opublikowana w „Lake Union Herald”.

Jennifer Gray Woods

Źródło: Adventist Review