Niezbyt dawno temu badacze naukowi przekazali wiadomości, które sprawiły, że wielu podniosło kieliszki i zawołało: „Wypijmy za to!”. Według nich wieczorna lampka wina lub innego napoju alkoholowego miała być dobra dla zdrowia — dla serca i układu krążenia. W kulturze zachodniej, gdzie choroby serca i udary są głównymi przyczynami zgonów, czyż nie byłaby to wspaniała wiadomość, gdyby spożywanie alkoholu pomagało im zapobiegać?
Brzmiało to zbyt pięknie, aby mogło być prawdziwe. A jeśli coś brzmi zbyt pięknie, by było prawdziwe, to — jak głosi przysłowie — najprawdopodobniej takie nie jest. Ci, którzy świętowali te doniesienia kolejnym drinkiem, niestety wznieśli toast nieco za wcześnie.
Artykuły o rzekomych korzyściach płynących z alkoholu zalały media. „Umiarkowane picie pomaga utrzymać czystość tętnic: badanie” — głosił nagłówek w Daily Mail. Pierwsze zdanie brzmiało: „Według nowego badania umiarkowane spożycie alkoholu może zatrzymać, a nawet zmniejszyć odkładanie się tłuszczu w tętnicach, co jest główną przyczyną chorób serca”.
„Jak picie alkoholu może odblokować twoje tętnice” — pisał nagłówek w Esquire, z podtytułem: „Utop swoje zmartwienia związane z cholesterolem w alkoholu”. Pierwsze zdania artykułu brzmiały: „Wszyscy wiemy, że hamburgery, burrito i wszelkie inne niezwykle smaczne potrawy zatykają tętnice. Nie wiedzieliśmy jednak, że alkohol — a przynajmniej alkohol w pewnych postaciach — może w znacznej mierze przyczynić się do ich odblokowania”.
W niektórych przypadkach nawet nadmierne picie promowano jako korzystne dla serca. Im większe spożycie — jak twierdzono w doniesieniach — tym lepiej dla zdrowia. Nagłówek taki jak ten: „Osoby pijące dużo są mniej narażone na zawał serca, mówią badania”, a po nim zdania: „Mężczyźni, którzy piją regularnie, nawet w małych ilościach, są o ponad 30% mniej narażeni na choroby serca. Jednak ci, którzy piją najwięcej, najbardziej zmniejszają swoje ryzyko” — z pewnością pomógł w sprzedaży w lokalnych sklepach monopolowych i sprawił, że barmani mieli więcej pracy niż kiedykolwiek.
Dlaczego osoby pijące miałyby się nie cieszyć? W końcu stała za nimi nauka, a gdy nauka coś popiera, po co to kwestionować?
Pytania należy zadawać dlatego, że historia nauki pełna jest przykładów odkryć uważanych niegdyś za „udowodnione”, które później okazały się błędne. Zapewne najbardziej znanym przykładem jest teoria grawitacji Newtona, stanowiąca absolutny szczyt osiągnięć naukowych, dopóki Albert Einstein nie obalił jej w XX wieku.
A to, co Einstein zrobił z teorią Newtona, nowe badania nad spożyciem alkoholu robią ze starymi odkryciami. Mianowicie nowe badania pokazują, że twierdzenia o zdrowotnych właściwościach alkoholu były po prostu całkowicie błędne.
Nowe badania dowodzą, że twierdzenia o korzyściach z alkoholu były całkowicie błędne
Innymi słowy, to, co wcześniej przypisywano obniżaniu wskaźników chorób serca — czyli picie alkoholu — w rzeczywistości nie było tego przyczyną. Wskaźniki chorób serca obniżały inne czynniki związane ze stylem życia, niezwiązane z alkoholem. Nowe badania doprowadziły do wniosków wręcz przeciwnych niż te ze starszych analiz: „Ten najnowszy i bardzo obszerny projekt badawczy ostatecznie wskazuje, że spożywanie jakiejkolwiek ilości alkoholu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób serca”.
Jak to możliwe, że nauka tak bardzo się pomyliła?
Badania naukowe mogą być skomplikowane, a na wnioski promowane w mediach wpływają najróżniejsze czynniki — czasami są to zbyt małe próby badawcze, błędne rozumowanie, stronniczość, a nawet fałszowanie danych w celu uzyskania określonego wyniku. Często badania są zbyt powierzchowne. W tym przypadku okazało się z jakiegoś powodu, że osoby pijące umiarkowanie miały tendencję do prowadzenia zdrowego stylu życia w innych obszarach: regularnie ćwiczyły, jadły więcej warzyw i mniej paliły tytoniu. To właśnie te czynniki, o których wiadomo, że mają kluczowe znaczenie dla ogólnego stanu zdrowia, w rzeczywistości wpłynęły na zmniejszenie ryzyka chorób serca i układu krążenia.
Co więcej, badanie opublikowane na łamach czasopisma Journal of the American Medical Association wskazuje, że „spożywanie alkoholu na każdym poziomie wiązało się ze zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia”. Innymi słowy, każda ilość alkoholu — mała, umiarkowana czy duża — niesie ze sobą negatywne konsekwencje.
Podsumowując: dbanie o zdrowie — poprzez odpowiednią dietę, aktywność fizyczną oraz unikanie codziennego sięgania po alkohol — zmniejsza ryzyko chorób serca. „Gdy autorzy badania uwzględnili takie czynniki stylu życia w swoich obliczeniach, wszelkie korzyści dla układu krążenia przypisywane wcześniej umiarkowanemu spożyciu alkoholu zasadniczo zniknęły”.
Najlepszym sposobem na dbanie o zdrowie jest właściwe odżywianie, niepalenie tytoniu i — owszem — unikanie alkoholu. Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak najlepiej troszczyć się o ciało podarowane nam przez Boga oraz poznać zasady zdrowego życia, skorzystaj z bezpłatnych materiałów do studiowania!
Jeśli chcesz wznieść toast za to, czego się nauczysz — wspaniale! Upewnij się tylko, że w twoim kieliszku znajduje się napój bezalkoholowy!
Źródło: Amazing Facts

