Filmy grozy a chrześcijanin

2026-10-29 ~ 6 min czytania ~ 8 min słuchania
Filmy grozy a chrześcijanin
Posłuchaj artykułu
1.0x
0:00 ...
Audio generowane przez AI

Studio gier i wytwórnie filmowe po raz kolejny próbują zarobić na gatunku horroru. Niedawny artykuł w magazynie „Variety” poleca osiem filmów grozy, trzy seriale oraz jedną książkę – wszystkie debiutujące w tym miesiącu. Portal ScreenRant wymienia 13 przerażających produkcji filmowych mających swoją premierę w tym okresie, zaś w jednym z wątków na forum Reddit zidentyfikowano aż 13 nowych gier z gatunku horroru wydawanych w samym tylko tym miesiącu.

„Interaktywny terror pochłania miliardy godzin zaangażowania graczy i widzów transmisji na żywo” – zauważa Game Vault. Nagły strach doświadczany podczas kontaktu z treściami z gatunku horroru wywołuje „dokładnie taką samą kaskadę reakcji fizjologicznych, jak przy spotkaniu z drapieżnikiem w dzikiej przyrodzie. (…) Gdy bezpośrednie odczuwane zagrożenie mija bez konsekwencji fizycznych, ścieżka nagrody w twoim mózgu uwalnia odurzający wyrzut dopaminy i endorfin”. To właśnie sprawia, że gracze stale wracają po więcej.

Jeśli chodzi o kina, przemoc i brutalność cieszą się większą popularnością niż kiedykolwiek. Film z gatunku horroru Other Mommy zadebiutował na pierwszym miejscu w amerykańskim box office w październiku, przynosząc 27,5 miliona dolarów z sprzedaży biletów. „Barron’s” donosi, że to już szósty horror, który w tym roku zdobył pierwsze miejsce w zestawieniach otwarcia. Ten gatunek przyniósł rekordowe 1,4 miliarda dolarów w 2025 roku i jest na dobrej drodze, aby przekroczyć tę kwotę przed końcem 2026 roku.

Nie mamy zatem do czynienia wyłącznie ze chwilowym wzrostem konsumpcji rozrywki grozy z powodu sezonu Halloween. Obserwujemy ogólny, całoroczny wzrost popularności tego gatunku. Agencja Reuters poinformowała w lipcu 2025 roku, że „filmy grozy odpowiadają za 17 procent zakupów biletów w Ameryce Północnej, co stanowi wzrost z 11 procent w 2024 roku i 4 procent dekadę temu”.

Czasopismo „Psychology Today” pisze, że „żyjemy w nowej złotej erze horroru” oraz że „straszne filmy mogą być objawem czasów pełnych lęku i sposobem na radzenie sobie z nim”. Czy jednak tego rodzaju treści są naprawdę pomocne? A może mroczne motywy i sceny okrutnych morderstw wywierają na nas niszczycielski wpływ?

„[Podczas oglądania horrorów] twoje serce pompuje krew, płynie adrenalina, a twoja uwaga się zwęża, nawet jeśli wiesz, że jesteś w domu lub w kinie i nie ma realnego niebezpieczeństwa” – podaje serwis Healthline. Gwałtowny skok adrenaliny może utrudniać zasypianie po seansie. Postępuje również ryzyko wywołania niepokojących koszmarów sennych przez niepokojące obrazy z filmu. Co więcej, niektóre wrażliwe osoby są narażone na podwyższony poziom lęku i ataków paniki.

W artykule opublikowanym przez Uniwersytet Stanowy Pensylwanii (Penn State) czytamy: „Wiele badań wykazało, że stała, bezpośrednia ekspozycja – zwłaszcza wśród młodych ludzi – na drastyczne materiały zmniejsza empatię i zwiększa agresję”. Ostatnie badania wykazały również, że „brutalne gry wideo odpowiadały za 14,1% wyższy poziom zachowań agresywnych i były powiązane z lękiem oraz bezsennością u nastolatków”.

Portal Simply Put Psych donosi, że „powtarzająca się ekspozycja na brutalne gry wideo, w tym horrory, zmniejszała reakcje fizjologiczne na przemoc w świecie rzeczywistym”. Artykuł zamieszczony przez Narodową Bibliotekę Medyczną USA (National Library of Medicine) wskazuje: „Kontakt z brutalnymi treściami może zmniejszać empatię i powodować nasilenie agresywnych myśli, gniewu oraz zachowań agresywnych”. Dodano także, że „czas spędzony na oglądaniu przemocy na ekranie został bezpośrednio powiązany ze wzrostem zjawiska znęcania się i cyberprzemocy zarówno wśród chłopców, jak i dziewcząt”.

Amerykańska Akademia Psychiatrii Dzieci i Młodzieży stwierdza: „Setki badań nad wpływem przemocy na ekranie na dzieci i nastolatków wykazały, że dzieci mogą stać się »odporne« lub znieczulone na okrucieństwo przemocy, zacząć akceptować przemoc jako sposób rozwiązywania problemów, naśladować przemoc, którą obserwują na ekranach, oraz utożsamiać się z określonymi postaciami, ofiarami bądź sprawcami”.

Jednak pomimo dowodów ukazujących traumatyczne skutki treści nasyconych horrorem, współcześni psycholodzy często sugerują, że ich oglądanie jest „bezpiecznym” sposobem doświadczania emocji, takich jak strach, lęk czy obrzydzenie. Słowo Boże daje nam jednak zupełnie odmienną radę i byłoby rzeczą mądrą, gdybyśmy ją wzięli pod uwagę.

Pismo Święte daje jasne wskazówki dotyczące treści, którymi się karmimy

Pismo Święte poucza nas, że patrując się w chwałę Pańską, zostajemy „przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę” (2 Koryntian 3:18). Jeśli wpatrywanie się w chwałę Boga poprzez badanie Jego Słowa zmienia nas na dobre, to jaki wpływ wywiera na nas wystawianie się na treści pełne przemocy i wywołujące strach?

Jezus nauczał: „Światłem ciała jest oko. Jeśli więc oko twoje jest zdrowe, całe ciało twoje będzie świetlane. A jeśli oko twoje jest złe, całe ciało twoje będzie ciemne. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakże wielka!” (Mateusza 6:22–23).

Według słów Jezusa to, na co patrzymy, może napełnić nas światłem albo ciemnością, dobrem albo złem. Król Dawid zapewne znał tę zasadę, dlatego napisał: „Nie stawiam przed oczy moje rzeczy niegodziwej” (Psalm 101:3). Z kolei prorok Izajasz opisuje człowieka sprawiedliwego jako tego, „który zamyka uszy, aby nie słyszeć o krwi, i zamyka oczy, aby nie patrzeć na zło” (Izajasza 33:15).

List do Rzymian 1:32 ostrzega, że ci, którzy mają upodobanie w niegodziwości i ją aprobują, nie będą mieli udziału w Królestwie Bożym. Sceny przemocy oraz opętania przez demony ukazywane w horrorach mają swoje źródło u diabła. On jest pierwszym mężobójcą i wytęża wszystkie swoje siły, „aby kraść, zabijać i niszczyć” (Jana 8:44; 10:10). Pakowanie zła w opakowanie rozrywki jest jedną z jego najskuteczniejszych taktyk mających na celu degradację i zniszczenie obrazu Boga w człowieku.

Nie daj się zwieść podstępom diabła. Pismo Święte wyraźnie wskazuje nam, jakimi treściami powinniśmy karmić nasze umysły.

„Wreszcie, bracia, myślcie o tym, co prawdziwe, co szlachetne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chlubne, co jest cnotą i co godne pochwały” (Filipian 4:8).

 

Cytaty biblijne pochodzą z Biblii Warszawskiej.

Źródło: Amazing Facts